Czeski sen – placki ziemniaczane
„Amerykański sen” zna każdy – przynajmniej z opowieści lub telewizji:) Jednak trzeba przyznać w tym „amerykańskim śnie” jedzenie nie jest zbyt smaczne i zdrowe. Inspiracji nie trzeba szukać daleko, a z pewnością nie za oceanem. Dzisiaj proponuję zajrzeć nieco bliżej, nie wyjeżdżając zbytnio poza nasze słowiańskie granice. „Czeski sen” to nieco ulepszone, pikantniejsze placki ziemniaczane, które chyba wszyscy lubią.
« 1 kg ziemniaków
« 2 jajka
« 2 cebule
« 250 ml mąki
« 3 łyżki posiekanej pietruszki – ja zieleninkę lubię, więc zazwyczaj dodaję więcej niż 3 łyżki
« 1 łyżka majeranku
« 4 ząbki czosnku
« pieprz, sól
Zaczynamy tak samo jak w przypadku tradycyjnych placów ziemniaczanych, czyli od obierania. Obrane ziemniaki myjemy i ścieramy na tarce (ja czasem wybieram tarkę z grubszymi oczkami wtedy „frędzelki” ziemniaczków ładnie się podpiekają i placki są bardziej chrupiące). Kroimy drobno pietruszkę i cebulkę (jeżeli mamy czas to chwilkę ja podsmażamy na patelni aż się zeszkli), wyciskamy lub drobno kroimy czosnek i razem z mąką, majerankiem, jajkami pieprzem i solą dodajemy do startych ziemniaków. Wszystko dokładnie mieszamy i na rozgrzanym tłuszczu smażymy placki na złoty kolor.
Do takich placów nie dodajemy już ani cukru ani śmietany. Ja czasem dodaję gęsty sos pomidorowy i dekoruję szczypiorkiem:)
W rzeczywistości takie placki nazywają się po czesku „bramboraky”, ale ja wolę je nazywać „czeski sen”, bo jest to przepyszny i, co równie ważne, niedrogi sposób na smaczny obiad:)
Smacznego!
Tagi: placki ziemniaczane, ziemniaki

Wysyłam...